piątek, 15 stycznia 2016

"Baking" co to jest i jak to się robi?

Witam was kochane :) dziś przychodzę do was z małym "Tip of The day ". Mianowicie pragnę poruszyć temat "baking'u" który od pewnego czasu stał się w świecie makijażu niezwykle przydatną techniką gruntowania makijażu. 

Wiele z was zadaje mi pytania odnośnie korektorow i podkładów ktore wchodzą w załamania i zmarszczki, jak? Dlaczego? I jak temu zapobiec? Otóż Baking jest odpowiedzią na wasze pytanie. Ta technika nie tylko idealnie zagruntuje makijaż, ale sprawi że żaden kremowy produkt nie zacznie zbierać się w zmarszczkach i załamaniach naszej skóry. Na czym polega "pieczenie" lub "gotowanie" makijażu? Otóż nic prostszego :)

Ta technika sprawdzi się szczególnie podczas konturowania twarzy, po dokładnej aplikacji korektora i podkładu (muszą byc rozprowadzone jednolicie i bardzo dokładnie wblendowane w skórę)  niemalże natychmiastowo powinno się w dosc sporej ilości nałożyć na rozjaśnianie miejsca zwilżoną gąbka puder sypki- transparentny i pozwolić "spocząć" mu przez chwilę. Następnie po odczekaniu kilku minut dużym pędzlem do pudru, omiatamy całą twarz gruntując przy okazji pozostałe części twarzy. 

Tak wygląda to zaraz po nałożeniu pudru i po pozbyciu sie jego nadmiaru. 

Jednakże! Jesli nie poświęcimy wystarczajaco czasu i uwagi by dokładnie rozetrzeć nadmiar pudru, w efekcie końcowym mozemy uzyskać efekt "wybielenia" twarzy (nie koniecznie bedzie to widoczne na zywo, aczkolwiek na zdjeciach może pozostawiać efekt "trupiej twarzy") , tak wiec poświęćmy temu odrobine więcej uwagi by nie wygladac tak: 


Ta metoda nie  tylko sprawi ze żaden kremowy produkt nie przedostanie sie w nadmiarze do defektów wystepujących na skórze, ale także da efekt "photo 
Finish" czyli idealnie wygładzonej twarzy. 


2 komentarze:

Obserwatorzy